25 kwietnia 2026
Sobotni poranek w Paryżu. W metrze niewiele osób o 7:30. Zaspani ludzie mijający się bez spojrzeń. A jednak tego dnia coś było inne. Spotkanie grupy przed kościołem, i wspólny dojazd na Gare de l’Est. Ten wyjazd, jak i wcześniejsze, wracają nas atmosferą w lata szkolne, czuje się lekkie podekscytowanie, jak przed klasową wycieczką. Dworzec, peron, usadowienie się w przedziale. Wszystko trochę chaotyczne, jak to na wycieczce. A skoro wycieczka, to nie mogło zabraknąć kanapek jedzonych w pociągu i herbaty z termosu.
40 minut później byliśmy już w La Ferté-sous-Jouarre. Wychodzimy z pociągu i jesteśmy w innym świecie. Małe miasteczko, mniej ludzi, mniej hałasu, domki z kamienia. Droga, którą idziemy, wiedzie pod górę. Ktoś powiedział półgłosem:
— Tu jest inaczej.
I rzeczywiście – jest inaczej. Po to „inne” tu przyjeżdżamy…